Kalendarzyk i naturalne metody planowania rodziny

Poza hormonalnymi lekami służącymi zapobieganiu ciąży, prezerwatywami i innymi środkami dostępnymi bez recepty, istnieją naturalne metody antykoncepcji. Są one bezpieczniejsze niż łykanie pigułek czy poddawanie się zastrzykom, ponieważ stosując je nie wprowadzamy do organizmu hormonów ani innych środków pochodzenia chemicznego, które miałyby skutki uboczne.

Podstawą jest obserwacja i samokontrola połączona z rzetelnymi notatkami. Wymienić tutaj trzeba kalendarzyk małżeński, i metodę objawowo- termiczną Billingsów. Sposób z kalendarzykiem liczy sobie ponad 70 lat. Został opracowany w latach 30 ubiegłego wieku. Korzystały z niego nasze prababcie, babcie i mamy. Chociaż opiera się na słusznych poglądach i został przetestowany- jakbyśmy to dzisiaj powiedzieli, przez swoich wynalazców niestety nie we wszystkich przypadkach jest skuteczna.

Nie zaleca się jego stosowania kobietom o nieregularnych cyklach. Wynika to z faktu, że metoda ta jest oparta na przekonaniu, iż owulacja występuje 14 dni przed wystąpieniem miesiączki, ewentualnie dwa dni mniej lub więcej, co w przypadku zróżnicowanych cykli nie jest tak pewne. Ponadto w niektórych cyklach może wystąpić podwójna owulacja. Można się tą metodą posiłkować, jeśli cykle trwają 28-30 dni i kiedy taka tendencja się utrzymuje. Zaleca się uprzednią obserwację.

Kalendarzyk może posłużyć, jako uzupełnienie o wiele bardziej skutecznej i naturalnej metody planowania rodziny a mianowicie objawowo- termicznej, w której pod uwagę bierze się dodatkowo spostrzeżenia dotyczące śluzu szyjkowego, bóle w podbrzuszu, obrzęk i bolesność piersi oraz temperaturę.

W pierwszej fazie cyklu temperatura jest niska i występuje śliski, przejrzysty i rozciągliwy śluz. Z kolei w fazie drugiej niepłodnej śluz staje się lepki, białawy i gęsty a przełomem jest skok temperatury oznaczający, że nastąpiło uwolnienie komórki jajowej. Od podwyższenia temperatury i zmiany śluzu w 4 dniu można współżyć bez obaw.